Krynica 2017: premier Beata Szydło na Deptaku Głównym

Forum Ekonomiczne, Krynica 2017

Kolejne już – drugie z z Pulsem Biznesu, trzecie z Bankier.pl – Forum Ekonomiczne w Krynicy za nami. Materiały na serwerach, baterie na ładowaniu, garść wspomnień na karcie SD.

Przed obiektywami zespołu PB przewinęły się postaci ze świata polityki i biznesu – m.in. wicepremier Mateusz Morawiecki, prezes PZU Paweł Surówka czy szef polskiego oddziału Mastercard Bartosz Ciołkowski. Publikacje dostępne są na dedykowanej sekcji portalu pb.pl – tu tymczasem garść spostrzeżeń i kilka migawek z forum.

Wicepremier Morawiecki w studio Pulsu Biznesu, Krynica-Zdrój, 2017

Wicepremier Morawiecki w studio Pulsu Biznesu, Krynica-Zdrój, 2017

W odróżnieniu od choćby Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach czy European Financial Congress w Sopocie – imprez odbywających się głównie w ramach jednego kompleksu budynków – Krynica „dzieje się” jednocześnie w szeregu budynków i pawilonów rozmieszczonych wzdłuż miejskiego deptaka. To oznacza wyzwania: deszcz uniemożliwia czasem komfortowe nagrywanie poza zadaszonymi wnętrzami, nierównomierne zachmurzenie potrafi zmienić oświetlenie kilka razy w ciągu nawet najkrótszego nagrania. Prawdziwym wrogiem okazują się jednak drewniane podłogi tak większych, jak i małych pawilonów: sprężynują pod najmniejszym naciskiem i przenoszą drgania na kamerę na statywie.

Ale czymże byłaby realizacja bez wyzwań?

Wicepremier Piotr Gliński, Krynica-Zdrój, 2017

Wicepremier Piotr Gliński, Krynica-Zdrój, 2017

 

Kabel. Mnóstwo kabla.

Przy realizacjach z wyjazdowych imprez ważnym elementem logistyki jest zapewnienie dostępu do internetu – poza komunikacją, przede wszystkim na potrzeby sprawnego uploadu plików. Organizatorzy z marszu proponują ogólnodostępne wifi – jednak bez stabilnego połączenia kablowego nie ma mowy o sprawnej pracy. Alternatywą jest oczywiście backup w postaci połączeń LTE – ale w sytuacji niewielkiego obszaru wypełnionego ludźmi, z których każdy posiada minimum jedno urządzenie gorączkowo próbujące nawiązać kontakt z siecią komórkową – z połączeniami mogą dziać się rzeczy. Zawsze warto zatroszczyć się o kabel.
I koniecznie solidny zapas przedłużaczy.
I gaffra.


Bo umówmy się. Najczęściej zabraknie kabla, żeby podciągnąć zasilanie bezpośrednio do wyznaczonego miejsca. Ekipy, które rozłożą się wcześniej, najprawdopodobniej zajmą twoje, zamówione i wyznaczone, gniazdka. Wtedy warto rozmawiać – i warto rozmawiać z technikami, bo technik jest twoim przyjacielem – a jeśli nie – pierwszą i ostatnią linią kontaktu. Nie wszystko załatwi uśmiech, ale z pewnością wiele załatwi spokój. Ale dodatkowa rolka gaffra nigdy nie zaszkodzi.